Przejdź do treści
CHRG

O nas

Zaczęło się od projektu na studiach

Poznaliśmy się na Politechnice Warszawskiej — przy projektach, które robi się po godzinach, bo są ciekawsze niż to, co przewiduje program.

01

Politechnika

Wspólne projekty mają jedną zaletę: bardzo szybko widać, z kim da się pracować. U nas okazało się, że da się — na tyle, że po studiach trafiliśmy do jednej firmy i robiliśmy dalej to samo, tylko już w godzinach pracy.

  • Pierwsze konstrukcje ze studiów. Arduino, taśma i opaski zaciskowe zamiast obudowy.
  • Hala na Politechnice. Blat warsztatowy zamiast biurka, suwnica nad głową.
02

Ładowarka, która nie została na uczelni

Jeden z tych projektów dotyczył ładowania samochodów elektrycznych. Zwykle taki projekt kończy się obroną i zostaje na dysku. Ten rozwijaliśmy dalej — najpierw wieczorami, potem coraz mniej wieczorami — aż przestał być projektem i stał się urządzeniem, które ktoś naprawdę podłącza do auta.

  • Stanowisko z tamtych czasów: laptop, zasilacz laboratoryjny, wtyczki Type 2 i sterownik w zwykłej puszce instalacyjnej.
  • Obudowa słupka prosto z gięcia — surowa blacha, jeszcze bez lakieru.
  • Pierwszy kompletny słupek. Działał, ale był gruby. Wtedy zapadła decyzja, której trzymamy się do dziś: obudowa ma być tak smukła i zwarta, jak się da bez chodzenia na kompromisy.
03

Decyzja podjęła się sama

Kiedy sprzęt zaczął pracować u ludzi, a nie tylko na biurku, pytanie „czy z tego zrobić firmę” przestało być pytaniem. Tak powstało CHRG.

  • Samochód koła naukowego Hybryda z Politechniki Warszawskiej — ładowany już z nowego, wąskiego słupka.
  • Wersja przenośna. W trasie leży w bagażniku, a adapter pozwala powiesić ją na ścianie jak wallbox.

O nas

Co z tego wynika dla Ciebie

  • 01

    Jedna ekipa, całość

    Ci sami ludzie projektują płytkę drukowaną i piszą oprogramowanie, które na niej chodzi. Gdy coś nie działa, nie ma kogo obwiniać ani na kogo czekać — nie ma granicy między dostawcą sprzętu a dostawcą chmury, bo to jedna firma.

  • 02

    Poprawka zamiast wymiany

    Skoro znamy własny sprzęt do ostatniego rezystora, większość problemów rozwiązuje aktualizacja, a nie wymiana urządzenia. To samo dotyczy nowych funkcji: nie czekamy, aż producent z drugiego końca świata je przewidzi.

  • 03

    Otwarte standardy z rozsądku

    Nasze ładowarki mówią OCPP, a portal przyjmuje urządzenia innych producentów. Zamknięty ekosystem byłby dla nas wygodny, ale kosztowałby Cię swobodę — i to Ty płaciłbyś za naszą wygodę.

Zespół

Inżynierowie elektroniki, firmware'u i oprogramowania. Ten sam zespół prowadzi urządzenie od schematu do aktualizacji, która trafia do klienta.

Porozmawiajmy

Jeśli zastanawiasz się nad ładowaniem u siebie, najszybciej dojdziemy do konkretów w rozmowie.